Doskonałe zwieńczenie serii

Kapitularz Diuną to szósty, a zarazem ostatni tom kultowego cyklu pod tytułem Kroniki Diuny. Frank Herbert – jego autor – do dzisiaj uważany jest za jednego z najwybitniejszych pisarzy literatury science fiction. Dlaczego? I co wyróżnia teksty tego amerykańskiego autora?

Jutro może nie nadejść

Ostatni tom Kronik Diuny prezentuje wszystko to, co oferowały poprzednie części. Jej wielki, polityczny spisek. Są i frakcje, które walczą o władanie nad znanym Wszechświatem. Jest i konflikt, który nie może zostać rozwiązany w żaden bezpieczny sposób. Herbert w kreacji swoich bohaterów balansuje na cienkiej szarawej granicy. Każda z postaci prezentuje zestaw dobrych, ale i złych cech, co sprawia, że w wielu przypadkach bohaterów ciężko jest polubić. Jednocześnie postaciom bliżej jest do rzeczywistych ludzi, co pozwala czytelnikowi się z nimi szybciej, a także prościej utożsamić.

Kobiece postacie

To, co wydać się może przynajmniej początkowo zaskakujące jest to, w jaki sposób Herbert napisał bohaterki kobiece. Te odgrywały w jego serii zazwyczaj drugoplanowe role, a sami bohaterowie cierpieli na tym, że amerykański pisarz nie poświęcał ich rozwojowi psychologicznemu zbyt wiele czasu. W Kapitularzu Diuną stało się inaczej. Widać progres w tym kontekście, który pozwolił na stworzenie najbardziej autentycznych i żywych postaci w historii całej serii. Warto jednocześnie pamiętać, że Kroniki Diuny zaliczane są do gatunku hard science fiction, czyli jest to złożona historia, która wymagać będzie od nas jej uważnego śledzenia.

 

Kapitularz Diuną to ostatnia cześć serii Kronik Diuny, za którą odpowiadał Frank Herbert. Wyróżnia się:

– zrównoważonym połączeniem wątków politycznych, społecznych i filozoficznych,

– wysoką jakością literacką,

– świetnym powrotem do wątków poruszonych w pierwszej części,

– charyzmatycznymi i pełnymi życiami bohaterami,

– konfliktami, których nie da się jednoznacznie rozwiązać,

– gorzkim, realistycznym, ale i dającym nadzieję finałem.